HUAWEI P20 Pro w Media Markt? Dla idiotów!


Jestem ostro pojebany na punkcie nowinek technologicznych. Za każdym razem, kiedy nadchodzi w moim życiu moment wymiany telefonu, komputera, głośników, czy czegokolwiek - najpierw jaram się jak dziki, a potem szukam kogoś, kto weźmie mi na siebie raty. Potem zaczynają się poszukiwania. Typowo.

Tak było też tym razem. Po znalezieniu takiej wspaniałej osoby (dzięki dziadek!), zacząłem robić research. Okazało się, że niedługo ma być premiera nowego flagowca Huawei - P20 Pro. Im więcej o nim czytałem, tym bardziej się w niego wkręcałem. W końcu to pierwszy smartfon z aż trzema aparatami, a każdy z nich wsparty jest sztuczną inteligencją. Ładny design, noch (tzn. wcięcia ekranu jak w iPhonie X) i kilka innych bajerów sprawiły, że basta, decyzja została podjęta! Biera go! 

Szybkie sprawdzanie cen - tutaj moja cebulowa dusza była zawiedziona, ponieważ w przedsprzedaży, cena telefonu była jednakowa we wszystkich sklepach. Na pocieszenie jednak, do każdego P20 Pro zakupionego przed premierą, dodają w gratisie tablet. No i wewnętrzny Janusz był uradowany.

Zazwyczaj wszystkie sprzęty kupuję w RTV EURO AGD. Nie wiem czemu, ale jakoś tak zawsze jest. Tym razem stwierdziłem, że zakupu dokonam w lokalnym sklepie Media Markt. 

I to był mój wielki błąd.

Zaczęło się niewinnie. Sprzedawca z działu telefonów (!), który przyjmował moje zamówienie, nie miał zielonego pojęcia o całej akcji przedsprzedażyjnej Huawei P20 Pro. Co z tego, że Robert Lewandowski z każdego bilboardu mruga do wszystkich okiem i pokazuje, że on już go ma, a ty możesz mieć w przedsprzedaży. Co z tego, że każdy zagorzały fanatyk mobilnej technologii wie o tym od dawna? Pan z działu telefonów niestety telefonami się nie interesuje i o promce nie wiedział nic. Więc kiedy znalazł taki telefon na liście i wypisał mi na niego papier, zauważyłem, że nie ma na nim wpisanego tabletu. Wiecie o co chodzi, nawet mi na nim nie zależało, bo mam w sumie swój stosunkowo świeży tablecik. NO ALE ZA DARMO! Więc mówię mu, że tutaj chyba tablet jest w promocji, bo kupuję telefon przed premierą. 

Aha, aha, zaraz sprawdzę, fakt, ma pan rację, rzeczywiście. Proszę o chwilę cierpliwości, wypiszę tylko nowe zamówienie. 

No i tak sobie z dziadkiem czekamy, obczajamy telefony z tymi ogromnymi klawiszami. Dziadek się chwali, że taki kiedyś miał. Wszystko już było fajnie, po czym moim oczom ukazała się reklama. Media Markt do każdego telefonu dodaje za darmo nawigację z dożywotnią licencją. Każdy kto mnie zna, domyśla się jakie zrobiłem oczy i co zaczęło się ze mną dziać, gdy przeczytałem, że coś mi się należy za darmo. Więc podchodzę do pana specjalisty od telefonów i pytam:

Czy ten telefon się zalicza do akcji, bo on w przedsprzedaży, więc może dlatego pan nic nie mówił? Nie chcę być upierdliwy, więc tylko tak pytam z ciekawości.
 A on, że jak najbardziej mi się należy i prosi o kolejne kilka minut, bo na nowo musi wypisać papiery.

[...]

Stwierdziłem, że już nigdzie z dziadkiem się nie ruszamy, bo znajdę jakąś inną promocje i jak biedny chłopina będzie musiał kolejny raz wszystko wypisywać, to do północy stąd nie wyjdziemy. No i nic już nie znalazłem, więc spoko. Udało się! Wszystko już ładnie na papierze, idziemy do punktu ratalnego. Sympatyczna pani wszystko nam wytłumaczyła, rata tyle i tyle, proszę złożyć podpisy w kilku miejscach, teraz proszę z tym kwitkiem do pana, który go wypisywał, on powie co i jak dalej, dziękuje, dobranoc. 

Jak się okazało, specjalista ds. smartfonów skończył pracę, więc podchodzimy do innych osób z działu telefonów. Gadka szmatka, na na na na, z tym proszę podjeść do kasy, data premiery 19 kwietnia, najlepiej być z rana.

Say whaaaaaaaaat?! KURŁA, PANIE! NA STRONIE NAPISANE, ŻE 12 KWIETNIA, WSZĘDZIE NAPISANE, ŻE 12 KWIETNIA, JAKI 19?! 

Tak pomyślałem, ale nie powiedziałem, bo jestem wychowany. Zapytałem grzecznie, dlaczego 19 kwietnia, skoro na stronie jak byk jest informacja, że telefon do odbioru 12 kwietnia. 
No ja nie wiem skąd pan ma informacje, ale premiera 19 na sto pro. 

Myślę sobie, że koleś wie pewnie tyle ile jego kolega z pracy, więc nie wnikam, mówię ok i się żegnam. Pech chciał, że koło nas przeszedł pan z plakietką "Kierownik". Myślę - zapytam kiera, w końcu on powinien wszystko ogarniać. Mówię mu jaka sprawa, a on na szczęście mi mówi, że to bzdura, że premiera nie jest 19 kwietnia. 

PREMIERA JEST 14 KWIETNIA.

OK. Poddałem się. Pomyślałem, że nie ma sensu. Wracamy do domu z dziadkiem. Tłumaczę mu w aucie co to SEO i SEM, bo on dalej nie rozumie czym zajmuję się w pracy. I rzeczywiście, dalej nie wie. W domu wpadam na szatański pomysł, że zadzwonię do biura obsługi klienta. Tam powiedzą mi prawdę, co i jak z tą jebaną premierą. No i ziomuś mi mówi, że jasne, premiera 12 kwietnia, pracownicy są źle poinformowani, pozdrawiam, miłego wieczoru. U mnie ulga. Czekam do środy. 

W końcu nadszedł wyczekany, 12 kwietnia. Ubrałem garnitur, wyczesałem wszystkie świnie w chlewiku, założyłem odświętne gumowce i z przeogromną radością jadę do Media Markt po telefon. I zgadnijcie co!

TAK, DZISIAJ JEST PREMIERA, ALE NIESTETY PAN Z DOSTAWY STWIERDZIŁ SOBIE, ŻE DZISIAJ NAM TEGO NIE PRZYWIEZIE. MOŻE JUTRO. BĘDZIEMY DZWONIĆ. POZDRAWIAM.

KURWA. Pytam. Do kogo będą dzwonić, bo mojego numeru nikt nie wziął. On zdziwiony, sprawdza, ale jak to, aha, już widzę, sprawę załatwiał ten i ten, jak zawsze wszystko zrobił źle, pan mi poda swój numer telefonu, ja zadzwonię jak będzie telefon. Koleś wyraźnie wkurwiony, bo jak sam przyznał, nie jestem pierwszą osobą, która przyszła odebrać swój sprzęt, a go nie ma.

Podsumowując. Raty płacę, sprzętu nie mam, a jeśli coś mi się w nim nie spodoba, mam 14 dni na odstąpienie od umowy ratalnej... od dnia podpisania umowy.

Dziękuję Media Markt. Ogarnijcie swój slogan, bo wasz sklep jednak jest dla idiotów. Przynajmniej za takich macie swoich klientów. Dlatego ostatni raz w nim cokolwiek kupiłem. 

2 komentarze:

  1. No nieźle. Te reklamy to zawsze ściema była. Miałam to samo z Samsung Galaxy Note 8,datą przedsorzedaży i dodatku free. Potem okazało się, że nie ten termin a potem Plus stwierdził, że po terminie i bądź tu mądry. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś to było... teraz to już nie ma.

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM

@lebio.pl