Jak odpowiadać na pytania przy stole wigilijnym [PORADNIK]

By | 20:13 7 komentarzy

Grudzień. Rodzina. Stół. Sianko. Jezusek. Zapach choinki i ciasta z kruszonką. Blask światełek, barszcz na obrusie i opłatek przyklejony do zębów. Ahhh ten wigilijny klimat! Boże Narodzenie to mój ulubiony okres w roku. Mówię okres [hehe], bo te święta to nie tylko trzydniowy maraton wpierdalania wszystkiego bez mięsa. To tworzenie klimatu - kiedyś podobno od 1 grudnia, potem po dniu Wszystkich Świętych, a dzisiaj to praktycznie od końca wakacji. Ludzie w tym czasie nagle potrafią być empatyczni - a to wrzucą 2 złote bezdomnemu do puszki, podarują starą pralkę potrzebującej rodzinie albo przepuszczą Cię przy wjeździe na autostradę. Ogólnie to taki czas, który powinien trwać zawsze, ale jesteśmy zbyt wielkimi chujkami, by chociaż na chwilę przestać myśleć o sobie. W każdym razie, każdy sytuację zna z własnej obdukcji - wbija babcia, dziadek, ciocia, wujek, druga ciocia, drugi wujek, kuzyn w trzeciej linii - ogólnie przejebane. Kiedy już wszyscy zjedzą i zapadnie niezręczna cisza, Ty potraktuj wszystkich jako ewentualnych przeciwników, którzy będą chcieli Cię upokorzyć, pobić, sprawić, że będziesz krzyczał z bólu. Każdego z nich! Bo od czego najłatwiej zacząć temat, albo zakończyć niezręczną ciszę? Od zadawania pytań. Najczęściej dziadek uwielbia wystrzelić z czymś dojebanym. Dlatego, jako że Was kocham, przygotowałem ten poradnik -  "Jak odpowiadać na pytania przy stole wigilijnym?". Zaczynamy!

1. MASZ JUŻ JAKĄŚ TAM HE HE DZIEWCZYNĘ?

Typowe pytanie dla każdego singla/dziecka - trochę z ciekawości, trochę, żeby Cię zawstydzić, ale i tak każdy wie, że dziadzio chce Ci dojebać przy wszystkich. Najczęściej reagujesz burakiem, bo nagle rozmowy milkną, każdy na Ciebie patrzy i ma nadzieję, że ostatecznie nie jesteś takim przegrywem, na jakiego wyglądasz. 

ZASKOCZ ICH! 


Przygotuj listę swoich wszystkich przypadkowych stosunków seksualnych w przeciągu ostatniego roku. Złóż im pierdolone zeznanie seksualne za ostatni rok kalendarzowy. Nie zapomnij o szczegółach - przykładowo: 12 marzec, Patrycja G., kibel w Gwarku, było okej. Nie dość, że prześcigniesz Jezusa i to Ty staniesz się główną atrakcją imprezy, to przy okazji zrobisz sobie rachunek sumienia i wykluczysz ewentualne podejrzane, które mogły zarazić Cię rzeżączką. 

2. I JAK, SMAKUJE?

To z pozoru łatwe pytanie jest naprawdę tak podchwytliwe, że nie masz o tym nawet pojęcia. NIGDY, ALE PRZENIGDY nie mów, że Ci nie smakowało. Każdy, kto przynosi jakąś swoją potrawę, jest przekonany o jej zajebistości i zadając pytanie "i jak, smakuje?", tak naprawdę oczekuje tylko twierdzącej odpowiedzi. Przypomnij sobie wtedy najwyśmienitsze określenia na potrawy od królowej Magdaleny Gessler. Odpowiedz mniej więcej w stylu: "Wiesz co, ciotka, nawet dobre, ale wydaje mi się, że krokietów nie smażymy na głębokim oleju zmieszanym ze smalcem. Zresztą, sposób podania dania na stole to chyba jakiś żart. Gdzie w tym wszystkim finezja i miłość do gotowania. Naleśnik jest zbyt miękki, a farsz trąci kapuchą." Tutaj ciocia będzie w szoku, więc żeby była w większym, zakończ to krótko - "Ogólnie, kurwa, fuj." Brwi najukochańszej ciotuni wykrzywią się w taki sposób, że Ty sam będziesz zdziwiony, że mogą jeszcze bardziej, a ten wieczór zapamięta na całe życie - gwarantuje!


3. JAK TAM W SZKOLE/NA STUDIACH/W PRACY?

 To jedno z tych pytań, przez które mam ochotę rzucić komuś karpiem w twarz. Zazwyczaj, kiedy mam wolne od szkoły/uczelni/pracy, ostatnim, o czym chcę rozmawiać, to właśnie te instytucje. Niestety, mam złą wiadomość. To pytanie będzie zawsze. Jest mniej więcej taką tradycją, jak sianko pod obrusem, czy miejsce dla niespodziewanego gościa (chociaż akurat przez wzgląd na uchodźców, słyszałem, że odchodzi się od tej tradycji). Jeżeli więc zastanawiacie się, jak odpowiedzieć cioci Krysi na to pytanie, wybierzcie bezpieczną opcję: "Dobrze. A jak tam, u Twojej córki, którą oddałaś Al Ahmedowi za 5 koni?" Jako, że ciocia oprócz zysku finansowego i wstydu na dzielni, nie ma z tego innych korzyści, do końca wieczerzy nawet nie będzie śmiała otworzyć buzi. Nie ma za co.

4. A TE USZKA TO KUPNE?

Pytanie, które mrozi krew w żyłach naszych matek i babć, które cały dzień szukają uszek po sklepach, by wybrać te najlepsze, a potem zostają bezczelnie zlustrowane przez współbiesiadników. Na szczęście to pytanie mnie nie dotyczy, ale jeśli kupujecie, a nie robicie uszka, to nawet mi Was nie żal i
odpowiedź musicie odnaleźć sami.

5. JAKI PIĘKNY PREZENT! A CZY MIKOŁAJ ZACHOWAŁ PARAGON?

Nie ma większego skurwysyństwa, niż pokazanie w nawet najmniejszym stopniu, że jesteś niezadowolony z prezentu. Pamiętaj, że osoba, która daje Ci podarunek (zazwyczaj jest to dzieciątko #legit), może mieć radochę z tego, że akurat grzałka do wody to na bank to, czego potrzeba Ci w życiu. I na nic tłumaczenia, ani delikatne aluzje, że to nietrafiony prezent. Najmniejszy szczegół może sprawić, że zostawisz po sobie tylko niesmak, jak cichacz z nienacka. Dlatego, jeżeli to Ty będziesz w sytuacji, w której ciocia Jadzia zapyta o paragon, bo chce opylić Twój prezent na allegro, albo zwrócić, żeby odzyskać pieniądze i przepuścić je na zdrapki i bingo, musisz zareagować. Powiedz jej stanowczo: "Nie po to popierdalałem cały dzień po galerii handlowej, żeby znaleźć cioci idealne bambosze, a teraz je zwracać". Jeżeli będzie dalej szła w zaparte, powiedz jej, że jest gruba - to zawsze działa. 





Ocenzurowany artykuł możecie przeczytać w mojej publikacji na portalu Silesion.pl, klikając o tu https://silesion.pl/jak-odpowiadac-na-pytania-przy-stole-wigilijnym  



 
Nowszy post Starszy post Strona główna

7 komentarzy:

  1. Dobre !!! Pisz częściej.
    Wesołych Świąt !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Soniu! <3
      Wesołych Świąt również!

      Usuń
  2. Taaaak, skąd ja to znam :D Te pytania to prawdziwa zmora każdych świąt.
    Na takie odpowiedzi bym nie wpadła, przydadzą się :D
    Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mam nadzieję, że jednak nie będą potrzebne! Wesołych Świąt!

      Usuń
  3. Skąd w Tobie tyle złości? Jestem ciekawa, czy kiedyś w ten sposób, tu prezentowany, odpowiedziałeś komuś przy wigilijnym stole?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem, że nie muszę podkreślać, że cały poradnik ma charakter prześmiewczy :(

      Usuń
  4. Widzisz, sama mam poczucie humoru i uwielbiam żarty, jednak nagromadzenie tylu przekleństw nadaje temu zupełnie inny charakter.

    OdpowiedzUsuń