IN VITRO OUT?

By | 18:34 1 komentarz

  Ile ludzi - tyle opini. Każdy ma do niej prawo - oczywiście. Tylko... czy ja mam prawo ingerować w czyjąś intymność i sumienie? Wychodzi na to, że tak...

  In Vitro to zapłodnienie poza organizmem kobiety. Łopatologicznie - Pani w laboratorium łączy komórkę jajową z plemnikiem, następnie po pewnym czasie, stworzony zarodek wszczepia w macicę kobiety. Oczywiście wiadomo, że to nie jest aż tak proste, ale tę sprawę zostawmy lekarzom.

  Wyobraź sobie, że jesteś kobietą, która właśnie się dowiedziała, że nie ma innej możliwości zajścia w ciąże niż metodą pozaustrojową, a pragniesz tego dziecka strasznie. Co robisz?
a) stwierdzasz że Bóg tak chciał, i olewasz sprawę.
b) modlisz się do Boga, i bierzesz tabletki hormonalne z nadzieją, że może akurat.
c) korzystasz z możliwości które daje Ci XXI wiek?

  Masz wybór. Rozumiesz?

  In Vitro to przepiękny wynalazek, dający szczęście ludziom, którym życie rzuciło kłody pod nogi, i chciało im zabrać możliwość wydania na świat potomka. Nie rozumiem, dlaczego tak długo musieliśmy czekać na podpisanie ustawy, która tak naprawdę nie powinna w ogole mieć miejsca. To osobista sprawa każdego z nas, a i tam, w sfery naszej płodności, dotarła polityka.

  Sprawa jest prosta. Jeśli wiara Ci nie pozwala, nie chcesz w ten sposób począć dziecka, lub nie ufasz temu sposobowi - to poprostu tego nie rób, ale nie zabieraj szczęścia innym. Bo może Ty wybrałeś taką opcję. Ale jest osoba, nawet w Twoim otoczeniu, która oddałaby wszystko by móc nosić w sobie przez 9 miesięcy drugie życie i cieszyć się każdym następnym trzymając je na rękach. Nie bądź egoistą, nie myśl tylko o sobie. Nikt Cię nie zmusza, żebyś Ty to zrobił.

wiara nie powinna wykluczać nauki.
IN VITRO IN.

Nowszy post Starszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Wiara nie powinna wykluczać nauki - to idealne podsumowanie. Mimo tego, że jestem jeszcze nastolatką, patrzę, z przerażeniem, do czego doprowadza fanatyzm religijny w Polsce. Nie do pojęcia jest, że grupa ludzi wierzących tylko pozornie, bo wiara nie polega na zabieraniu komuś wolności, zaczyna decydować o każdym aspekcie naszego życia. Powoływanie się na uniwersalne wartości, czy też Pismo Święte i używanie ich do swojej osobistej walki jest karygodne, a ustawy zgłaszane do sejmu, śmieszne.

    OdpowiedzUsuń